Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
marzena
Dołączył: 26 Wrz 2006 Posty: 5 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 13:49, 26 Wrz 2006 Temat postu: uwaga na psa |
|
|
Miałam kiedyś kanarki niestety jeden miał smutną śmierć.Wieczorem nie dopilnowaliśmy by wleciał do klatki, okno się zasłoniło zasłoną, a że klatka stała na parapecie nie miał jak wrócić.Rano znalazłam go na podłodze.Mój pies musiał się nim zainteresować.Teri mój kanarek często lądował na podłodze w kuchni ,moj psiak niestety byl szybszy .Pisze to byscie nie popelnili takiego blędu jak ja,zawsze pamietajcie by kanarek na noc byl w swoim domku.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Zozolka Opiekun
Dołączył: 25 Lis 2005 Posty: 38 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Zgorzelec
|
Wysłany: Czw 14:38, 28 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
O kurczę... moje kanarki w ogóle nie mają kontaktu z psem nawet gdy są zamknięte >boją się<, a poza tym Muszka była oduczana atakowania ptaków... Ale dięki za przestrogę!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
*magda
Dołączył: 28 Wrz 2006 Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 22:34, 28 Wrz 2006 Temat postu: |
|
|
moj pies tez wie,ze nie wolno ruszac. jak jeszcze byl Filuś ( ) to zdarzaly sie takie sytuacje,ze kanarek siadal psu na glowie albo grzbiecie,a ten nic sobie z tego nie robil albo uciekal,ale nigdy nie odwazyl sie nawet tknac.
a swoja droga....to jutro minie miesiac od odejscia mojego Filusia,a mi na samo wspomnienie chce sie plakac:(
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
apple
Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 4 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 12:34, 01 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Heeh.
Ja mam szczęście, ponieważ mój pies uwielbia kanarki :]
Mimo że jest to rasa myśliwska (niemiecki terier myśliwski) jest wyjątkiem i
traktuje je jak swoich przyjaciół i nie ma mowy żeby np. ktoś obcy mógł ich dotknąć bo warczy. Pozwala im łazić po swoim grzbiecie, łapach itp. Jednak nie daje mu za bardzo dużo swobody i nadal pilnuje go gdy w pobliżu są kanarki, chociaż jest już z nami 9 lat ( a kanarki od 15 i jeszcze ani jeden nie zginął od psa ).
Smutna historia jest z tym kanarkiem
Ale dzięki temu że napisałeś może kilku ludzi uniknie tego błędu :]
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Chiara
Dołączył: 19 Mar 2012 Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 16:23, 02 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
Ja mam 5 psów, w tym tylko jeden ma instynkt myśliwski nie do wytępienia- Paco, westik. Niestety zabił moją papugę- nimfę Kubę- to była tragedia, nie zauważyłam że Kuba sam sobie otworzył klatkę i wyszedł na zewnątrz. Psy wróciły ze spaceru i Paco poleciał do pokoju, do Kuby (któremu poprzedni właściciel- bo był to ptaszek z adopcji- obciął lotki ...). Kuba właściwie nie latał, tylko po wypuszczeniu chodził po pokoju, podlatywał trochę na wyższe poziomy. Ale uciec przed psem nie zdążył...
Niestety, całkowitej ufności nie można pokładać w psie- to nasz obowiązek, żeby ptaki nie były zdane same na siebie.
Moje kanarki nie mają żadnej styczności podczas lotów nawet z maleńkimi chihuahua.
Wszystkie wypadki są niestety naszą winą, nie psa- bo to my nie umiemy dopilnować.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gracja_92
Dołączył: 17 Mar 2014 Posty: 5 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Biskupiec
|
Wysłany: Pon 20:34, 17 Mar 2014 Temat postu: |
|
|
no neistety trzeba sie z tum wiazac,...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
|